Kryzys ekonomiczny, czy kryzys wartości?

Kiedy pojawia się na horyzoncie, nawet najlepszym menadżerom puszczają nerwy. W jego obliczu łatwo utonąć w gąszczu trudnych decyzji, podyktowanych przez prawników i zdrowy rozsądek. Tymczasem o tym, jak firma poradzi sobie w takie sytuacji, zależy w dużej mierze od postawy etycznej jej liderów.

Choć kryzysy nie są obce polskim firmom, to te największe dotychczas obchodziły się z naszą gospodarką łagodnie. Obecna sytuacja odciska jednak na niej coraz większe piętno i zmusza przedsiębiorców do podejmowania trudnych decyzji. I chociaż są one nieuniknione, to tylko od zarządu firmy i jej liderów zależy, czy będą ten czas wspominać tylko jako kryzys ekonomiczny, czy także jako kryzys zaufania i wartości.

Wartości pod ostrzałem

W czasach prosperity zarządzanie przez wartości jest w wielu firmach jednym z narzędzi budowania zaangażowania pracowników i osiągania jeszcze lepszych wyników. Najsilniejsze marki opierają na nich całą swoją strategię pozyskiwania i utrzymywania klientów. Kiedy przychodzi kryzys, zarówno klienci, jak i pracownicy mają prawo powiedzieć: sprawdzam! Dla liderów biznesu to może nie być łatwa lekcja, ale warto ją odrobić sumiennie. Każda niespójność wartości głoszonych przez firmę i jej działań, podważa wiarygodność firmy. A to oznacza dodatkowe straty. Co może zrobić zarząd, żeby temu przeciwdziałać? Zachować się przyzwoicie.

Czas na trudne decyzje

Kiedy restrukturyzacja staje się faktem, na najwyższym szczeblu organizacji zapadają strategiczne decyzje i rusza machina biurokratyczna. Jej konsekwencje nie zawsze można przewidzieć, zwłaszcza jeśli decyzje podejmowane są pod presją czasu. Kiedy dochodzi do najtrudniejszego etapu, czyli zwolnień, emocje mogą wziąć górę. W takich chwilach to właśnie wartości powinny być drogowskazem przeprowadzania zmian. Realizacja wartości, skupiona do tej pory wokół wspólnego celu, misji, wizji i strategii firmy, w takich chwilach nabiera nowego znaczenia. Bo choć na pierwszy rzut oka szacunek, odpowiedzialność czy praca zespołowa stoją w sprzeczności do aktualnych działań firmy, wcale tak nie musi być.

Czy można pożegnać się z szacunkiem?

W obliczu zwolnień pierwszym działaniem powinno być zadbanie o odpowiednią komunikację. Błędem jest chowanie głoszonych wcześniej wartości do szuflady. Wręcz przeciwnie, to idealny moment na ich przypomnienie i stworzenie planu rozstania się z pracownikami w zgodzie z nimi. Przejrzystość, szacunek, wsparcie, zrozumienie emocji i troska o tych, którzy pozostają w firmie. Jeśli pracodawca zadba i zakomunikuje przestrzeganie tych elementarnych zasad, pracownicy i klienci dostrzegą dobre intencje. Pod warunkiem, że przekaz jest spójny z wartościami głoszonymi przed sytuacją kryzysową.

Na naukę nigdy nie jest za późno

Każda sytuacja kryzysowa może wymknąć się spod kontroli. Nawet wcześniej przygotowany plan kryzysowy może nie uwzględniać wszystkich wariantów, choć zapewne zminimalizuje ryzyko strat. Zarządzanie zmianą nie może odbyć się bez udziału pracowników i ich opinii na jej temat. Dlatego na każdym etapie warto prowadzić z nimi dialog. Doskonale sprawdzają się w takiej sytuacji krótkie badania typu „pulse check”, które dają liderom szybki i jasny obraz nastrojów, a także szansę na odpowiednie zareagowanie na nie. Dzięki nim pracownicy mają poczucie wpływu i jest to jasny sygnał, że ich zdanie się liczy. Bo z każdej trudnej sytuacji można wyjść obronną ręką, pod warunkiem zachowania się tak, jak chcielibyśmy być potraktowani.

W czasach niepewności i lęku, kiedy w firmach podejmowane są najtrudniejsze decyzje, głoszone przez nie wartości poddawane są srogiej ocenie. Nie można tego uniknąć. Żyjemy w czasach, kiedy każda wartość może zostać podważona. Tym bardziej warto zachować się przyzwoicie i z szacunkiem.

Book Consultation